No dobra - wyruszam! Najlepsza chwila i humor od 3 lat. Do zobaczenia po koncercie :)
P.S. setlista z 2006, także ze STUDIO:
Crash & Burn Ribbons Doctor Jeep/Detonation Boulevard Still When you don't see me Flood I Giving ground Summer Dominion/Mother Russia Slept Alice Anaconda Romeo down Neverland (We are the same) Susanne This corrosion (przerwa) Something fast Lucretia my reflection (przerwa) Top nite out Temple of love
Dziś w krakowskim STUDIO kolejne nabożeństwo Sióstr Miłosierdzia i mnie tam nie zabraknie :] Razem z mości LuciDDreameRem mamy zamiar (jak LuciD przypomni sobie parę kawałków) powojować i wpaść w odopwiedni nastrój odprężenia. Foty, może jakieś video napewno się tu znajdą. Teraz zapraszam do pooglądania jak to było onegdaj :)
25.07.2009 – SKALKA Sportovni Areal 10:10-10:30 Nefarium 10:45-11:10 Rasta 11:25-11:50 Massemord 12:05-12:30 Koldbrann 12:45-13:10 Hate 13:25-13:55 The No-Mads 14:10-14-40 Urgehal 14:55-15-25 Desaster 15:40-16:15 Root 16:30-17:15 Impaled Nazarene 17:30-18:15 Dark Funeral 18:40-19:40 Primal Fear 20:05-21:05 Mayhem 21:30-22:30 Moonspell 23:00-00:30 TBC 00:45-01:30 Holy Moses 01:40-02:30 1349 02:40-03:10 North
CENY: do 30.06.2009 220 PLN (PL) po 30.06.2009 260 PLN (PL)
'Ze względu na niekorzystny kurs euro od 20 kwietnia zmieni sie cena biletów w Polsce. Bedzie to kwota 55 Euro przeliczona na PLN zgodnie z kursem Euro w tym dniu.'
'Wszystkie zamówienia za pośrednictwem naszego sklepu będziemy premiować darmową koszulką festiwalową. Szczegóły pod tym e-mailem:
No więc koncerty się skończyły, mnie boli głowa, ale cóż :P Szczerze, to zachwyciły mnie tylko dwa z widzianych koncertów - Virgin Snatch oraz Hate. Nie widziałem The Nomads, a podobno dali świetny występ. Szkoda. Sociopathy grał nie dla mnie, ale były gardła skandujące nazwę, więc ktoś się bawił. Nie wiem, jak grały inne bandy poza ww. ale skoro nie wiem, znaczy mało mnie obeszły. Virgin Snatch daj wyjebisty koncert. Sprawnie zagrali, w wyczuciem i szatanem :] Machanie głową i wariactwa udzieliły się większości zgromadzonej w Wiatraku publiki, więc osamotniony nie byłem (dosłownie, dzięki Cecyli, Kaśce, Dagnie, Marcie i Damienowi za towarzystwo). Po nich grały dwa bandy - NONE, który po raz drugi nie był mi w żaden sposób bliski, oraz cos jeszcze, co mnie także nie przekonało do zabawy.
Hate - krótko. Na koncercie było ok. Poza tym, że wyglądali jak 'kopie Behemoth' (cytat za kolegą z Sinfonia.pl). Okazało się, że w domu, jak zapodałem sobie zakupiony CD Hate, nie tylko wyglądali ale i brzmieli jak Behemoth. hmmm Nie można mieć wszystkiego.
Dzięki Wiatrakowi za możliwość przyjścia, ludziom za towarzystwo (kobity ww. Damien, Adaś, Phobos i Beza), a zespołom za gig.