niedziela, 15 lutego 2009

HELLHOUNDS FEST 2009 cz. I

Heil Satan!
Albo raczej - Heil Tiamat!
Nie będę opisywał swojego stanu, bo to oczywiste, że jest nie najlepszy. Za to czeka was krótka wyprawa na gig Szwedów zagrany wczoraj w krakowskim klubie Studio.
Od czego by tu zacząć? Może od tego, że chciałbym podziękować wszystkim osobom, z którymi tam pojechałem, które tam spotkałem oraz które tam poznałem.
Dominice (która mi cały czas towarzyszyła), LuciDDreameRowi (który dał nam kamerę, ale którego niestety z przyczyn osobistych nie było z nami) Apsu (za wsparcie - w różnych postaciach), Hawklordowi (You rule man!) gostkowi z Kraka, z którym kręciłem materiał (wybacz, ale zapomniałem imienia :P Wpisz się w komentarzach :) ), Małej i dużej Gosi, Kubie, Ewie. Dzięki ludzie!

Może od początku. LuciD z Johanem załatwili nam backstage passy. Oczywiście byliśmy na liście, ale menadżer klubu był z lekka opryskliwy ('w Warszawie dostaliśmy passy', 'tu nie dostaniecie'). Przemyciłem swoją wódkę (Luksusowa), gdyż zagadałem ochronę, która kazała mi już iść. Reszcie ekipy się nie poszczęściło (na chwilę straciliśmy Żubrówkę i Dębową a na zawsze Siwuchę). Czekając przy wejściu aż sytuacja jakoś się wyklaruje zakupiliśmy browara. Okazało się, że nie będzie łatwo, więc jak pozostawiliśmy własne rzeczy w szatni poszliśmy na backstage zobaczyć się z Tiamat. Dzięki Apsu dostaliśmy własne Backstage passy i nieksrępowanie mogliśmy się poruszać po całym obiekcie. Ale nas interesował zespół :)

Weszliśmy na zascenie, uprzejmie przywitaliśmy wszystkich i udaliśmy się do pokoju z napisem TIAMAT :)
Po wejściu było głośne 'Hi!' I znów zobaczyłem Helliego (czyli Johana) :D
Cześć ekpiy leżała, bawiąc się iPhonami, Hellie coś pisał na Lapie, na stole alko, cola i żarcie. Czyli dzień jak codzień. Po krótkeij pogadance, o tym, że niestety Tomek (LuciD) nie mógł na krakowski gig przybyć dostaliśmy po prośbie garść guitarpicków i ugadaliśmy się pogadankę po gigu. Aha - Żubrówka była w fufatym opakowaniu i zrobiła furorę, a Dębowa została zachowana przez Satanfucka dla siebie :]

Potem był koncert jakiegoś wyjącego potwora z cyckami, następnie 69 Eyes, którego najlepszym kawałkiem był 'LA woman' Doorsów (jeśli nie słuchasz gotyckiego metalu/rocka niegrzeszącego oryginalnością, to się nie zbliżaj do tego tworu).

Następnym co nas czekało był TIAMAT. Co się działo i jaki odiór za jakiś czas. Teraz setlista i parę fot.

__________________________________

HELLHOUNDS FEST '09 TIAMAT 14.02


1. Intro

2. Will They Come?

3. Raining Dead Angels

4. Cain

5. Until The Hellhounds Sleep Again

6. Do You Dream of Me?

7. Divided

8. Vote For Love

9. Equinox of the Gods

10. For Her Pleasure

11.  Brighter than the Sun

12. Wings Of Heaven

13. Cold Seed

14. Via Dolorosa

15. Feel the flow (jam session)

16. The Sleeping Beauty

17. Gaia

__________________________________













sobota, 14 lutego 2009

Przeżyli 8)

Ekipa z TIAMAT przeżyła spotkanie z LuciDDreameRem i jego małżonką. Tylko się cieszyć. Teraz krakowskiżyje kolejny najazd Zdziczałych Hord Barbarzyńskich Satanistów ;)
Nic, tylko się cieszyć. Koncert warszawski podobno w pytkę :]

Aha - Novembre i Scream Silence nie zagrały i nie zagrają. Zastępstwo pominę milczeniem.

piątek, 13 lutego 2009

A co jutro? TIAMAT!


No więc powoli trzeba iść spać. Bilet przygotowany, alko kupi się jutro. Po pracy pociąg do Kraka i NAAAAPIERDALAĆ Z Helliem!

LuciDDreameR już tam jest z żoną, my z jutra przybędziemy i ładnie ugościmy Szwedzkiego gościa z Grecji ;)



Relacja, foty (dużo w lepszej jakości) i być może wyjebiste video tylko tu :]

A - foty z Backstage także :]

Zapraszam.

Sepultura zabiła :]

No więc, przyznam się bez bicia. Podobało mi się kurewnie! Nastawiony byłem raczej na tak, mimo że moja znajomość osiągnięć Sepultury po Roots była ekstremalnie mała, by nie rzec żadna. Przed Brazylijczykami zagał jakiś metalcoreowy clown z grzywką ala emo. Ot, takie plumkanie do piwa. Najlepsze zaczęło się jakoś po 20:00. Dobrze ustawieni z Dodą zabraliśmy się do ... oceniania. No więc nagłośnienie do dupy, ... nagłośnienie do... było. Ok. Nagłośnienie w sumie po pierwszych kilku kawałkach przestało grać roli, bo zaczęliśmy się bawić.
A od czego w sumie zaczęli? A no po 'Intro/ A-lex' I poszły 'Moloko, 'Intro/ Filthy Rot', 'What I Do!'. Szaleństwo dawało się we znaki ochronie, która cały czas musiała przypominać wszarzom, że ich miejsce nie jest na scenie. Ale obyło sie bez jakiś specjalnych incydentów - ot, kilka krótkich przepychanek i delikwent lądował w tłumie. Najciekawszy był gostek, który wskoczył ze sceny w masę pod nią nie na brzuch, a ot tak - na nogi. Luzak, nie powiem.

W sumie do pewnego momentu nie za bardzo byłem w stanie "wejść" w amok, bo najzwyczajniej w świecie po przesłuchaniu dwóch Lp's wydanych po Roots, moja pielengnowana ignorancja dała o sobie znać i nie znałem prwie żadnego z tych kawałków - Manifest, Convicted in Life, Intro/ We've Lost U, A-lex II/ Treatment, False, Intro/ D.E.C.

Więc mała kapa... ale łbem machać można było i zdecydowanie klimat gigu zachęcał do sięgnięcia po CD's z tymi kawałkami 8)




A Co było dalej? Derrick Green zapowiedział, że zaczynają grać kawałki z listy. A kurwa było na czym szaleć! Zobaczcie sami :]


Troops Of Doom

Forceful Behaviour

A-lex III/ The Experiment

Sceptic Schizo/ Escape to the Void

Mass Hypnosis

Innerself

Sepulnation

Refus/ Resist

Territory


Cały Mega pulsował taką energią, że miało się ochotę wyładować na maxa (nomen omen).
Btw - wcale mi nie przeszkadzał jego brak. A po 2 koncertach Soulfly, które widziałem, stwierdzam, że wolę ZDECYDOWANIE  Sepulturę.

Bye Max!

Nadszedł czas na to by Wielki Potwór, znaczy Herr Derrick, zapodał śmietankę pod wisienkę.
ARISE! Wali mi brzmienie. Było rozkurwawyjebiście!

(dla idiotów - to nie jest 'Arise')


Po tej destrukcji nadszedł czas na mały jam ('Kiaiowas jam) a potem kolejno 'Enough Said' oraz 'Conform'.


Na sam koniec oczywiście Roots. ROOOZPIERDOOOL. Nie wiem ile było osób, ale chciałbym wierzyć, że mega prawie uległ zawaleniu.

Najlepszy koncert jaki widziałem od Satyricon i Enslaved na BA 2007.

Czas nadrobić zaległości.



Reszta filmów na moim kanale YouTUBE --> T666

P.S. Pełna setlista:

Intro/ A-lex I

Moloko

Intro/ Filthy Rot

What I Do!

Manifest

Convicted in Life

Intro/ We've Lost U

A-lex II/ Treatment

False

Intro/ D.E.C.

Troops Of Doom

Forceful Behaviour

A-lex III/ The Experiment

Sceptic Schizo/ Escape to the Void

Mass Hypnosis

Innerself

Sepulnation

Refus/ Resist

Territory

Arise

Kiaiowas jam

Enough Said

Conform

Roots Bloody Roots

MacOS X aktualizaje

Na stronie apple można pobrać aktualizacje dla Java i bezpieczeństwa. Oczywiście tylko dla MacOS X 10.5.6 i późniejszych. Poza stroną jest możliwe (i wygodniejsze) zaktualizowanie OSa za pomocą systemowych Uaktualnień.